Ostatni dzień w Bangkoku
Gospodarze zadbali o miłą oprawę mojego wylotu 🙂
Dzień w Bangkoku
Wylot do Bangkoku
Po dwóch dniach w Bangalore, wylot do Tajlandii. Niestety nocny lot – wylot o 1 w nocy, przylot 5 rano. A doba hotelowa zaczyna się o 14.00. Będzie męczące przedpołudnie 😦
Powrót do Indii (na chwilę)
W samolocie Lufthansy w drodze do Indii stewardessy roznosiły świąteczne wypieki wraz z życzeniami świątecznymi od kapitana. Przyszło mi do głowy, że może nas będą hibernować i rzeczywiście dotrwamy do Świąt na pokładzie. Jednak nie. Po 9 godzinach samolot wylądował w Bangalore i już o 4 rano byłem […]
Doung Lam – 80 km od Hanoi.
W powiecie Doung Lam jest sobie wioska Ky Son, w której spędziliśmy ostatnie dni. Patrząc na urbanizację Hanoi, można powiedzieć, że byliśmy na przyszłych przedmieściach stolicy. Sobotę i niedzielne przedpołudnie spędziliśmy na luzie i jeżdżąc rowerami, staraliśmy się wlepić w lokalną społeczność. Wygląda jednak, że jakoś wszyscy bardzo […]
Pożegnanie z Wietnamem – na dłużej
W ostatnich 2 latach byłem w Wietnamie 4 razy. Krócej i dłużej. Dzisiaj czuję, że kolejna eksploracja Wietnamu powinna poczekać kilka dobrych lat. Zbyt wiele obrazów zlewa się w jeden wielki, który traci ostrość. Kilka wizyt w Wietnamie, poruszając się samodzielnymi szlakami, pozwoliły mi na zbudowanie niezależnego obrazu […]
Dojeżdżamy do Hanoi.
Pociąg prawie jak Orient Express. Prawie. Bo tory jak z wąskotorówki w Bieszczadach i nadmiarowe resorowanie, to spanie jak na statku w czasie sztormu. Reszta na poziomie wyzszym niż PKP, w każdym calu – także czystość wagonów i uprzejmość załogi w tym ochroniarzy z bronią długą. A może […]
Na szczycie Silverstone Mount!
Po wczorajszym marszu, myśleliśmy, że nasze organizmy dostosowały się do wymagań klimatu. I pewnie tak by było, gdyby nie jeden znaczący fakt. W oczekiwaniach stopnia trudności naszych trekkingów napisałem od 5-6. Przeszliśmy już z namiotem Kambodżę, Gruzja w maju też nie była łatwa, a przecież to tylko spontaniczne […]
Z powrotem w bazie
Wróciliśmy. 9 godzin w górach, plecaki, prowiant, litry wody. Dzisiaj bez komentarzy, wielu z Was pewnie się ucieszy. Nogi do wiadra z lodem i przeczekać do jutra.
Widoczek z okna
Dobrze, że wczoraj było już ciemno i nie widzieliśmy, drogi, którą przyjechaliśmy. A nasz kierowca jeszcze wyprzedzał. Na czwartego 🙂
Gdzieś prawie w Chinach.
Poruszamy się wzdłuż północnej granicy Wietnamu z Chinami. Informuję o tym, gdyż wydaje nam się, że to naprawdę koniec świata. Koniec świata z dostępem Wi-Fi. Podoba mi się to. Różnica między dolinami z 32 st C a szczytami , jak tu, to 30 stopni. Ale i na to […]
Przejście graniczne Wietnam – Chiny
Rodowody
Przyglądam się starszej parze z Francji. Dotykają krzewy, głaszczą trawę. Tak to oni, łatwo można ich rozpoznać i nigdy ich nie fotografuję. Są w swojej utraconej ojczyźnie, otaczają ich kolory i zapachy z dzieciństwa. Namibia – Niemcy, Kenia – Brytyjczycy, Wietnam – Francuzi , Dolny Śląsk – Niemcy, […]
Myśli przy odklejaniu pijawek.
Siedzę w hamaku i wyciągam pijawkę za pijawką. Na szczęście dla mnie, te małe boże bydlątka nie są przyssane na tyle, aby nie można ich odkleić. Wietnamczycy mówią, że ile pijawek, tyle lat w dobrobycie i zdrowiu. Biorę te komentarze tym bardziej serio, im więcej ich wyciągam – […]
W gąszczu dżungli i gościnności.
Obiad
Zatrzymaliśmy się po drodze na obiad u gospodarzy poletka ryżowego. Ryż był, ale po rybkę wysłano szybko dzieci.
Dzisiaj nie pada, nie ma mgły. Ruszamy.
Widoczek na kaskady ryżowe
Wracając postanowiliśmy zaliczyć kilka widoczków.
Niedzielny targ w Hoang Su Phi
Zdecydowaliśmy, że do czasu aż opadną mgły i przestanie padać, czas spędzimy na bazarze w miasteczku niedaleko granicy chińskiej. Zapewniono nas, że będziemy jedynymi turystami. Tak też było. Wyłącznie dla nas uczta barw, kolorów i lokalnych strojów.














































