Projekt Mefromeurope!

L1030064

Poza własnym krajem zawsze jesteśmy obcymi, a w najlepszym razie obcokrajowcami czy turystami. Od lat, na wszelkie możliwe sposoby, przemierzam nasz glob. Przeprawiałem się tratwą przez kanał Beagel, drezyną uciekałem przed deszczem, a raczej lawiną deszczu w Kambodży, ale i  zdarza się, że lecę pierwszą klasą z jednego kontynentu na drugi. Wszystko zależy od kontekstu podróży, dostępnych pieniędzy, nastawienia, a czasem sponsorów.

Im dalej jestem od Polski, tym bardziej doświadczam, jak słabo ta nasza Polska jest dostrzegalna. Nie tylko dlatego, że nie jesteśmy mocarstwem i nie zajmujemy na mapie i w historii świata miejsca, które obowiązkowo zamieszczane jest we wszystkich  podręcznikach szkolnych. Także dlatego, że  w dzisiejszym świecie ludzie mniej są zainteresowani, skąd jesteś, ale jaki jesteś. Pytany skąd pochodzę, zwykle odpowiadałem , że from Poland i często dostrzegałem zakłopotaną minę, tak jak ostatnio w rozmowie z moim przewodnikiem w Namibii. Dzisiaj tłumaczę, że „me from Europe”. Mam dość mylenia Holland z Poland i pytania, czy to prawda, że u nas jest zawsze zimno. To niesamowite, jak bardzo samo tylko brzmienie  angielskiej nazwy naszego kraju wyzwala skojarzenie z zimnem – coś jednak musi być w tym Poland, coś w rodzaju zimnego bieguna…?

I tak powstał projekt Mefromeurope!, wymyślony przy kawie, w knajpce, gdzieś miedzy Laosem a Wietnamem, w miejscach, gdzie Europa jeszcze była kojarzona, ale Polska już nie…

Kolejną dosyć niespodziewaną przesłanką do prowadzenia projektu Mefromeurope! było coś, z czego sobie jakiś czas nie zdawałem sprawy. W pewnym momencie uświadomiłem sobie, że przestałem przywozić tzw. pamiątki z podróży i najczęstszym sposobem przywołania wspomnień było czytanie zapisków i czy przeglądanie zdjęć, które wszędzie mi towarzyszą – na ścianach, w wygaszaczach ekranów, w domu i w pracy. Zapiski pozwalają mi czuć smaki Indii czy wyciągać z zakurzonych szuflad uciekającej pamięci widoki zachodów słońca, jak ten w 1998r z obozowiska pod Klimandżaro, gdy pierwszy raz odwiedziłem Afrykę.

Projekt nie ma górnolotnych ambicji. Zamiast zapisków na kartkach, które prowadziłem całe życie, przerzuciłem się na bloga w sieci. Dzisiaj, patrząc na moje wpisy sprzed  lat, wiem, że to był dobry pomysł. Pamięć jest zawodna i wiele przygód, zdarzeń i chwil zniknęłoby na zawsze, gdyby nie te zapiski, zdjęcia i filmy.

I to pewnie główny powód prowadzenia tego projektu – ocalić swoją pamięć od …zapomnienia.

Z czasem zmieniała się  formuła bloga. Z autorskiej opowieści, przechodzimy do opowieści o przygodach  Mefroma.  A to tylko część zamierzenia. Coraz bardziej rozbudowywana będzie część fotograficzna, konsolidowana z innymi moimi witrynami. Wszystko jednak w swoim czasie.  Mefrom, podobnie jak ja, większość swojego czasu spędza w pracy i wszystko na to wskazuje, że podróżowanie po świecie nie stanie się jego jedynym zajęciem, nawet gdyby o tym  marzył. Ale kto tak naprawdę wie, o czym Mefrom w skrytości ducha myśli?

Jeśli chcecie doświadczać jego przygód, zapraszam do czytania blogu.

Zanim jednak krotochwilne zapiski zaprzątną Wasze serca i umysły, przeczytajcie proszę …

Alfred Tennyson „Ulisses”

Ruszajmy przyjaciele,
Wcale nie jest za późno,
By szukać świata ze snów…
Ot, choćby przepłynąć horyzont wszerz,
potem wzdłuż…
Nie ma już w nas tej mocy, która za dawnych lat
umiała wstrząsnąć niebem, poruszyć cały świat.
Jesteśmy tym, czym jesteśmy –

Zły los, a może zły czas
osłabił w sercu ogień, co łączył niegdyś nas,
lecz wzmocnił naszą wolę i teraz dobrze wiemy,
że trzeba szukać, szukać, szukać,
bez względu na to, co znajdziemy.

(Przełożyła Ewa Skwara)

IMG_0907

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s