Rodowody

Przyglądam się starszej parze z Francji. Dotykają krzewy, głaszczą trawę. Tak to oni, łatwo można ich rozpoznać i nigdy ich nie fotografuję. Są w swojej utraconej ojczyźnie, otaczają ich kolory i zapachy z dzieciństwa. Namibia – Niemcy, Kenia – Brytyjczycy, Wietnam – Francuzi , Dolny Śląsk – Niemcy, Kazimierz – Żydzi – można tak długo wyliczać. Wszędzie spotykam smutnych ludzi wracających do przeszłości po własnych śladach. A walec toczy się dalej – Kaukaz, Afryka Środkowa, teraz Syria.

Zostaw odpowiedź

O nas

Jesteśmy rodzinną redakcją. Nasi redaktorzy mieszkają i pracują w Polsce, Wielkiej Brytanii i USA. Łączy nas uważne patrzenie na świat w czasach, gdy zmienia się on szybciej niż zdążamy go opisać. Obserwujemy. Wymieniamy się wiedzą. Piszemy bez agendy i bez reklam bo ten blog nigdy nie był o zarabianiu. Jest o rozumieniu.

Oglądaj nasz kanał na YouTube
1e561798-fbce-4e67-b403-b363891c53e8
Śledź nas na Instagramie

Szukaj

Najnowsze wpisy

Uchwycone w drodze

Odkryj więcej z Mefromeurope

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej