Mefrom posiada kilka patentów. Jeden z nich to jak najszybsze zrozumienie przez ile trzeba dzielić lub mnożyć lokalną walutę, aby odnieść się do złotego polskiego, niestey dolar singapurski zawiera w sobie więcej zlotówek, więc złotówkę mnożymy. Innym sposobem to zrozumienie, jak przemieszczać się w mieście. Tutaj najlepszym sposobem jest metro. Kupno kartty pozwala na swobodne jej doładowywanie i ku najwyższemu zdziwieniu Mefroma, przejazdy warte są mniej niż cena oczekiwana przez warszawskie metro! Zeby chociaż był brudno! Gdzie tam, czysto i pachnąco…
Wyobraźcie sobie, że rzeczywiście wysiadający idą wzdłuż zielonej strzałki a wsiadający czekają wzdłuż czerwonej. Niesamowite !
Co zrobić jednak , jeśli metro nie dowiezie Cię wszędzie? Jest jeszcze woda !
A z łódki wyłaniają się takie widoki …
Taksówka wodna dowiózła Mefroma do Mariny, a tam już trzeba było piechotą. Ale warto było dla tych widoków …




























































