W drodze na północny zachód.
Swit, późny świt, zastał nas w naszym hostelu. Śniadanie i w drogę. Napisałem śniadanie? Ucztę i hostel zdefiniowaliśmy zdjęciami poniżej. Oczywiście bystrzy obserwatorzy powiedzą, że może nie jest to typowy hostel i należałoby się z takim stwierdzeniem zgodzić. Po prostu hotelik był blisko lotniska…to jednak pierwsza i ostatnia […]
Poranek w Hanoi
Punkt wizowy w Hanoi
Na razie powiem tylko, ze system wystawiania wiz od lat jest ten sam i dla ludzi Zachodu trudno przyswajalny. Dlatego my zawsze odbieramy wizę jako pierwsi. Ma się to doświadczenie w znajomym systemie sprzed lat.
Bangkok – czyli 32 st na powitanie.
Jesteśmy w stolicy Tajlandii. A w zasadzie w okolicy stolicy, na lotnisku, oczekując na lot do Hanoi. O locie z Zurychu nie da się nic miłego powiedzieć oprócz tego, że szczęśliwie wylądowaliśmy. Leciwy samolot z tapicerką sprzed 15 lat, obsługa na poziomie konduktorów z PKP, jedzenie na poziomie […]
Lotnisko w Zurychu
Nigdy jeszcze nie wylatywałem z Europy przez Zurych. Może dlatego przetrzenie połączone szlachetnym kamieniem i drewnem robią wrażenie. Niesamowite wrażenie, jakby czegoś brakowało. Albo kogoś. Przejechaliśmy kolejką podziemną prowadzoną przez komputer do terminalu E. Głośniki w wagoniku nadały odgłosy łąki alpejskiej i jej starej bywalców czyli krówek Milki. […]
Warszawa
Mgły ustąpiły i ruszamy przez Zuerich. Nie jest to zbyt oblegany kierunek – samolot wypełniony w niecałej połowie. Nie dziwmy się – przy dzisiejszym kursie filiżanka kawy w Zuerichu kosztuje około 30 zł . Sprawdzimy to za godzinkę.
Indie raz jeszcze…
Właśnie otrzymałem zdjęcia z ceremoni pożegnania. Muszę stwierdzić, że bardzo serdeczna impreza. Brakowało tylko strzemiennego, ale na to w Indiach i tak nie ma co liczyć. Oprócz tego serdecznie jak w Polsce. Jakieś trzy dziesięciolecia temu, gdzie gość w dom, Bóg w dom, coś jeszcze oznaczało.














































