Lotnisko w Zurychu

Nigdy jeszcze nie wylatywałem z Europy przez Zurych. Może dlatego przetrzenie połączone szlachetnym kamieniem i drewnem robią wrażenie. Niesamowite wrażenie, jakby czegoś brakowało. Albo kogoś. Przejechaliśmy kolejką podziemną prowadzoną przez komputer do terminalu E. Głośniki w wagoniku nadały odgłosy łąki alpejskiej i jej starej bywalców czyli krówek Milki. I nadal to niesamowite wrażenie. Nie spotkaliśmy żadnych ludzi ! Technika działa sama. Pierwszymi „human” byli pogranicznicy z seksownymi czerwonymi pagonami. Wyglądały tak, jakby zerwali koleżankom z pracy podwiązki i przyczepili do naramienników. Niestety nie pozwolili się obfotografować, więc musicie wierzyć na słowo. Czekamy na kolejny lot. Do Bangkoku a potem przesiadka do Hanoi. A potem trzeba znaleźć jakiś hostel i odespać noc. Zobaczymy, co czas przyniesie…

20121024-193600.jpg

20121024-193612.jpg

20121024-193621.jpg

20121024-193630.jpg

Zostaw odpowiedź

O nas

Jesteśmy rodzinną redakcją. Nasi redaktorzy mieszkają i pracują w Polsce, Wielkiej Brytanii i USA. Łączy nas uważne patrzenie na świat w czasach, gdy zmienia się on szybciej niż zdążamy go opisać. Obserwujemy. Wymieniamy się wiedzą. Piszemy bez agendy i bez reklam bo ten blog nigdy nie był o zarabianiu. Jest o rozumieniu.

Oglądaj nasz kanał na YouTube
1e561798-fbce-4e67-b403-b363891c53e8
Śledź nas na Instagramie

Szukaj

Najnowsze wpisy

Uchwycone w drodze

Odkryj więcej z Mefromeurope

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej