Kategoria: South Africa

Odkryj Cartagena: Magia Starego Miasta i Fortecy

Po ponad godzinnym locie z Bogoty , wylądowaliśmy na południowym wybrzeżu Morza Karaibskiego w Cartagena. Wyjście z samolotu było już bardzo miłym doświadczeniem. Uderzenie gorąca, wilgoci i morskiej bryzy w jednej chwili zmieniło nas w rozleniwionych lokalsów. Lotnisko nie posiada ani „rękawów” ani autobusów, prosto z pokładu idziemy […]

Stellenbosch

Stellenbosch to dwa skojarzenia – Harvard dla Afryki, bo to miasto uniwersyteckie, 1/4 mieszkańców to studenci oraz centrum przemysłu winiarskiego. Mogę sobie spokojnie wyobrazić, że w jakimś sensie te dwa skojarzenia żyją w symbiozie a nawet w świetnej czasami komitywie. Ale wszystko po kolei. Cierpliwości. Rano, w zasadzie […]

Tulbagh

Od naszego ostatniego miejsca nie jest to baardzo daleko, ale zważywszy na różną jakość dróg od takich jak ta do takich jak ta … długość podróży jest raczej mało przewidywalna. Zjechaliśmy z trasy kilka razy, żeby zobaczyć przydrożne miasteczka. Jedno z nich, Tulbagh, jest miejscem, do którego chciałoby […]

Fraai Uitzicht 1798

Kilka dni nad oceanem dobiegły końca. Ruszyliśmy w drogę naszym (na razie) niezawodnym fordzikiem, w głąb lądu. Na północ. Tylko dwieście kilometrów a twarda i odporna na wietrzne porywy oceanu przyroda , zamieniła się na leniwą i rajską. Palmy, o wiele intensywniejsza zieleń a przede wszystkim tysiące (miliony?) […]

Popołudniowy ride

Joanita podjechała nowiutkim Land Roverem  z zawołaniem, ze uwielbia V8. Owszem V8 jest fajne na autostradzie, ale niskie dudnienie silnika skutecznie trzyma na bezpieczną odległość nawet mrówki, o większych zwierzątkach nie wspomnę. No nic to, gdyż celem było zebranie przypraw na kolację. A gdy okazało się, ze Joanita […]

Jaskinie De Kelders

Po śniadaniu wsiadamy do busika i wio do jaskiń. O dziwo, jedziemy do jaskiń, w których z niejakim Woytosem w 2013 popijaliśmy merlota chroniąc się przed porywistym wiatrem. A tu okazuje się, że to historyczne jaskinie, ze śladami cywilizacji sprzed 90 tys lat. No cóż, gdybyśmy byli wiedzieli, […]

I znów na Western Cape

Już ostatnio miałem takie wrażenie, ale tym razem jestem przekonany , że Lufthansa w ramach badania Big Data dopasowuje obsługę pokładową do peselu pasażerów. Nie inaczej było tym razem. Rozsiedliśmy się w fotelikach, odpaliliśmy przegląd filmów, bo prawie 12 godzin lotu przed nami, a tu proszę, wdzięczna staruszka […]

Explorer Camp

Po dniach lekkiego rozruchu w warunkach hotelowo-pensjonatowych planowaliśmy kilka dni pod namiotem. To zawsze jest ciekawe doświadczenie, ale w warunkach afrykańskich nabiera szczególnego zabarwienia. Pamiętam mój pierwszy pobyt pod namiotem w Kenii w 1997r, gdy ktoś/coś w nocy uderzał w namiot. Ela, która była pewna, że to jakiś […]

Franschhoek

Franschhoek – od dawna chciałem znaleźć się w tym miejscu, które zajmuje na mojej liście rankingowej bardzo wysokie miejsce. Zaraz po Stellenbosch i Hermanaus. Oczywiście mówię o plantacjach winogron, które znam w postaci butelek przesyłanych do mnie DHL-em. Ale po kolei…opuściliśmy Kapsztad i ruszyliśmy na wschód, tak jakby […]

Searching for Sugar Man

Z pewnością wielu z Was widziało film. Niestety nie udało mi się obejrzeć go w kinie, przeleciał jak meteoryt, ale znałem już wcześniej muzykę. A muzykę podsunęła mi Ela, która pracuje w centrum dobrych fluidów i wydarzeń wszelkich i zawsze wie, co jest dobre i lepsze. A ja […]

Table Mountain

No i zaczęło się. Jeszcze wczoraj wieczorem, kiedy świętowaliśmy 11 listopada. Tak nawiasem mówiąc, żadne z wydarzeń w Warszawie nie odbiło się tutaj szerokim echem, a nawet czkawką. Zaczęło się, gdyż Adalbert powrócił z naszej wczorajszej przedpołudniowej wyprawy jednak nieco rozczarowany. Wyznał to wieczorem po butelczynie Pinotage. Na […]

Capetown, ale Kapsztad brzmi chyba lepiej.

Dolecieliśmy bez większych przygód. Niecałe 11 godzin w większości minęły na 7 godzinnym śnie, czyli lepiej niż średnia w domu. Zastanawiam się, co i jak napisać, aby nie powtarzać banałów o tym mieście. Moim zdaniem to najpiękniej położone miasto na świecie, wrzucone gdzieś między dwa oceany, z nieco […]

Nowa wyprawa wkrótce

Wygląda na to, że uda mi się wyrwać z Europy. Zacznę od sklepiku w Capetown, który stał się cichym bohaterem  „Searching For Sugar Man”. (kto nie zna, niech natychmiast nadrabia zaległości, ostatecznie można zadowolić się płytą…) A potem cztery koła i na pólnocny-zachód w kierunku Namibii. Koziorożca nie […]