Kierunek – granica z Rosją.
Budząc się rano w Tbilisi nie wiedzielismy jeszcze, że wieczór spędzimy przy kilku litrach wina i czaczy, wchłoniętych przez nasze organizmy kilka kilometrów od rosyjskiej granicy. Poranek był piękny, nasz pan Marcin przyjechał punktualnie i ruszyliśmy przez ciche o tej porze stare miasto. Mitsubishi van lekko kołysało się […]














































