Wpisy Autora

Nieznane's awatar

Mefromeurope !

mefromeurope.com
piotrkorek.natemat.pl

Chyba jednak mała manipulacja:)

Znany gigant medialny ” Głos Wielkopolski” , jak zwykle świetnie poinformowany, zdobył się na poniższy artykuł. Jestem tu, na miejscu , w Bangalore i spieszę wyjaśnić: powodem strajku nie była głównie perspektywa wejścia zagranicznych sieci handlowych do Indii. To temat, który zgrabnie został podrzucony przez opozycję jako drugi […]

Orange County Kabini

Nawet w tak wypełnionym zawodowym kalendarzu wpada się w czarną dziurę zwaną weekendem. Pierwotne plany związane były z wieczorem na Burakowskiej w Warszawie z przyjaciółmi z APP, których serdecznie pozdrawiam i mam nadzieję,że mają się świetnie. Z całą pewnością wybór win jest większy niż tutaj, gdzie wzrok błądzi […]

To był długi dzień.

Od rana czekaliśmy na naszych przewodników – opiekunów. Najpierw myśleliśmy, że przyjadą skuterkiem i łatwo będzie ich zidentyfikować, ale rzut oka na parking, pozbawił nas złudzeń. Na szczęście dla nas okazało się, że nasi przewodnicy przyjechali, a w zasadzie przyjechały, większym furgonem. Dosyć nadmiarowo tu reprezentowana instytucja przyjmująca, […]

W Bangalore

Przyszło wiele emaili ( za oba dziękuję), skąd nagle taki wypad do Indii i dlaczego akurat do Doliny Krzemowej, za jaką uchodzi Bangalore. Przeszło mi przez głowę parę myśli o moich wybitnych dokonaniach w zakresie IT, komputerowym talencie oraz unikalnych umiejętnościach programisty – może to podać jako powód. […]

Ostatni dzień

Nieuchronnie nadchodzi 4 rano w niedzielę, gdy ruszymy samolotem LOTu do domu. Zdajemy sobie sprawę, jak trudno LOTowi jest znaleźć sensowny slot w siatce międzynarodowych połączeń, ale trzeba powiedzieć, że zarówno godzina wyloty i przylotu jest wyjątkowo okrutna. Warto jednak się pomęczyć i zarwać dwie doby. Nie odważymy […]

Banja

Postanowiliśmy oczyścić ciała, serca i umysły i poszliśmy do bani o piekielnym zapachu siarki. Można się i do piekła przyzwyczaić, stąd po jakimś czasie przyszła nam myśl, aby doprosić do naszej grupki masażystkę, którą zachwalała banja-mama, królująca w recepcji. Okazało się, że mimo wielkiego progresu naszego rosyjskiego w […]