Wpisy Autora

Nieznane's awatar

Mefromeurope !

mefromeurope.com
piotrkorek.natemat.pl

Lotniskowe wyścigi.

Jedną z większych przywilejów posiadania miejscówki w przedniej części samolotu jest dobre miejsce startowe w wyścigu do kontroli granicznej. A w związku z tym, że w first class najczęściej podróżują ci, którzy już raczej biegów średniodystansowych nie trenują, często powtarza się taki obrazek. Czcigodni pasażerowie z luksusowych kabin […]

Alarmstufe Rot.

Czy wylatywaliście do USA w czasie stanu najwyżej gotowości antyterrorystycznej? Jeśli tak, to wiecie, co to oznacza, jeśli nie, to Wasz reporter chętnie Wam opowie, jak wygląda odprawa na tzw kierunku USA. W Monachium, po przejściu zwykłej odprawy z Schengen do Non Schengen, Mefrom, który jeszcze kilka tygodni […]

Miami czyli jak odczarować pogodę

5 godzin autem do Miami z północnej Florydy przekonało Mefroma, że nie jest warto zbyt szybko wyciągać wnioski z kilku dni niepogody. Już na wysokości Orlando promienie słoneczne zaczęly się przedostawać przez coraz rzadsze chmury, aby na klikadziesiąt mil przed Miami całkowicie zapanować nad południem Florydy. Zaczęło być […]

Sorry, taki mamy klimat…

Obraz słonecznej Florydy rozpływał się wraz z każdą kolejną kroplą deszczu rozbijającą się na głowie Mefroma. ” Sorry, taki mamy klimat” – uśmiechnęła się urocza recepcjonistka w Ponte Vedra. Na szczęście ten dzień nie był przeznaczony na leniuchowanie na plaży, a na różne sprawy administracyjne, lecz ….niesmak pozostał. […]

Ostatni dzień w NYC i w drodze na Florydę.

Mefromka, ale i Mefrom mają pewną wstydliwą przypadłość, o której warto w końcu powiedzieć. Oboje uwielbiają odwiedzać sklepy Disneya i przebierać się w stroje ukochanych bohaterów. Wasz Mefrom od dziesięcioleci w emocjonalnym związku z Gwiezdymi Wojnami, dzisiaj zagrał w sklepie jedną z kolejnych ról – tym razem był […]

NYC

Mefrom nawet się nie zająknął, gdy skaner na niemieckim lotnisku z piskiem odrzucił jego kartę pokładową. Tysiące myśli w jednej chwili, czy overbooking , a może coś nie w porządku z kartą, przecież wydrukowana na polskim lotnisku, być może system nie jest kompatibilny. A tu niespodzianka – urocza […]

Koniec wakacji.

Słowackie Tatry Wysokie były tylko przystankiem w Drang nach Osten. Mefromowie zdecydowali, że ostanie dni wakacji spędzą w Bieszczadach. Nie zdawali sobie tylko sprawy, że każdy kilometr zbliżający ich do celu, będzie wywoływał spore emocje Mefroma. Co chwilę wydawał z siebie, coraz bardziej niekontrolowane okrzyki, a spontaniczne machnięcia […]

Krywań i Wysokie Tatry.

Po wizycie w wielkim mieście, czas na obcowanie z naturą. Mefromowcy zaplanowali kolejne dni w Tatrach, w okolicach Krwania, nad jeziorem Szczyrbskim. Przy bliższym rozpoznaniu terenu okazało się, że wylądowali niecałe 20 km od tak bliskiej sercu Mefroma Doliny Kościeliskiej. Tatry nareszcie stają się jedną zwartą przestrzenią pozwalającą […]

Praga

Jeśli hotel, w którym wasz Mefrom zatrzymał się w Pradze jest oazą spokoju, to miasto jest jego odwrotnością. Jest nieskrępowaną, naturalną erupcją języków, emocji, kolorów skóry, wyznań i narodowości. Nie ma drugiego takiego miasta w postkomunistycznej Europie, które w takim stopniu dokonało absorbcji Wolnego Świata. Przywołując Warszawę jako […]

O wyrwanych korzeniach

Mefrom, od kiedy pamiętał, a pamięta coraz więcej, zastanawiał się nad fenomenem Dolnego Śląska. Postanowienia z Jałty, dobite butem w Poczdamie, doprowadziły do wielkiej operacji logistycznej. Niemcy, historyczni dobrze gospodarze tych miast i wsi zniknęli w ciągu kilkunastu miesięcy, a na ich miejsce sprowadzono podobnie nieszczęśliwych i wygnanych […]

Schronisko „Samotnia”

Mefromkowi udało się namówić rodzinkę do odwiedzin Karpacza. Byli tam kilka lat temu na wieczorze country z Korneliuszem Pacudą, ale kilka lat w kalendarzu nastolatków, oznacza zmianę pokoleniową. Krótko mówiąc, dzieciaki nic nie pamiętały. Ukrytym celem Mefroma było wejście na Śnieżkę. I prawie by się udało, gdyby nie […]

Szklarska Poręba.

Mefromek podążał swoim kolejnym autkiem w kierunku czeskiej granicy Autostradą Wolności. Bardzo mu się ta nazwa podoba i uważa ją za wielce stosowną. Bardziej lotni z naszych czytelników, bo pewnie tylko tacy trafiają na naszą stronę, zadadzą sobie pytanie, co autostrada w kierunku na Berlin ma wspólnego z […]

Przygody Mefroma pierwszego dnia wakacji.

Mefrom wpisując czerwoną czcionką tekst asystenta nieobecności w swojej korporacyjnej elektronicznej poczcie (Dear Sender, nie ma mnie w biurze i co mi zrobisz?), był przekonany, że czeka go kilkanaście wspaniałych dni odpoczynku. Dodajmy, że przygotowanych perfekcyjnie, ze szczególną dbałością o takie szczegóły, jak upchnięcie do każdego bagażu latarki, […]

Europa Środkowa

Po udanym majowym wypadzie na piękne Węgry, przypomniałem sobie mojego przyjaciela, który mawiał, że obszary położone między Budapesztem, Pragą i Lwowem tak go urzekają, że nigdy nie wyjedzie poza Europę. Wydawało mi się to śmiechu warte i zachwycony Nowym Światem przemierzałem Australię, Afrykę czy Amerykę. A tu nagle, […]

Szidónia Kastélyszálloda

Po kilku dniach nad Balatonem znaleźliśmy się pod Wiedniem. Nadal w granicach Węgier lecz tutaj trudno być purystą geograficznym czy politycznym. Wszystko jest ck… Zamieszkaliśmy 80 km od Wiednia w starym dworze szlacheckim. Towarzystwo także ck – Węgrzy, Słowacy, Chorwaci, no i my z naszym autkiem z krakowską […]

Balatonfüred and Siófok

Opuściliśmy winnicę grafa Degenfelda i żegnając uroczy Tokaji pojechaliśmy przez Budapeszt nad Balaton. Ale i tu zamieszkaliśmy w wiekowej posiadłości prowadzonej przez niejakiego Gabora posługującego się kilkoma językami. Oprócz Niemców z Monachium rozmawiających między sobą po rosyjsku, jesteśmy tu sam na sam z widokiem na Balaton. Śniadanka będziemy […]

A Kastèlyszalló

Spędzamy czas w rodzinnej posiadłości Degenfeldów. Bardzo zacni ludzie, pozwalają nocować w pałacu i pić węgrzyna. Ich gościnność jest tak wielka, że postanowili przetłumaczyć cały folder o swojej posiadłości na polski. I byłoby pięknie, gdyby nie skorzystali z tłumacza google, bo teraz jest śmiesznie. A to też ważne […]

U barona Degenfeld

Przekroczyliśmy granicę słowacko- węgierską. Prawie na samej granicy zmyślni handlowcy postawili market Tesco i wydaje się, że nie bez sensu. A po kilkudziesięciu kilometrach dojechaliśmy do podiadłości barona Degenfeld. I to w środku krainy Tokaja. Wieczór zapowiada się wyśmienicie 🙂 A zatem do jutra – teraz rozpoczyna się […]