Dzień: 1 listopada 2012

Dojeżdżamy do Hanoi.

Pociąg prawie jak Orient Express. Prawie. Bo tory jak z wąskotorówki w Bieszczadach i nadmiarowe resorowanie, to spanie jak na statku w czasie sztormu. Reszta na poziomie wyzszym niż PKP, w każdym calu – także czystość wagonów i uprzejmość załogi w tym ochroniarzy z bronią długą. A może […]

Na szczycie Silverstone Mount!

Po wczorajszym marszu, myśleliśmy, że nasze organizmy dostosowały się do wymagań klimatu. I pewnie tak by było, gdyby nie jeden znaczący fakt. W oczekiwaniach stopnia trudności naszych trekkingów napisałem od 5-6. Przeszliśmy już z namiotem Kambodżę, Gruzja w maju też nie była łatwa, a przecież to tylko spontaniczne […]