Nikt nie obiecywał, że będzie upał !
Nasza dzisiejsza trasa
Punta Bandera
Dzisiaj całodniowy rejs między fiordami, śladami Magellana. Wypływamy katamaranem z Punto Bandera i krążymy między Lago Argentino, Brazo Norte aż do podnóża Kordylierów.
Jesteśmy w El Calafate
Patagonia z lotu ptaka
Lot do El Calafate
Siedzimy w samolocie obok polarników rosyjskich. Mili chłopcy, z tym, że zupełnie nie zakładają, że miejscu 25 B jest facet, który ich rozumie. Powiem Wam, że jeśli ich dziewczyny są tak ogniste jak opowiadają, to nie dziwię się, że lecą na sześć miesięcy na Antarktydę. Muszą ochłonąć. Przed […]
Rio la Plata
Z jednej strony rzeki leży Buenos Aires a z drugiej stolica Szwajcarii Ameryki Południowej – Montevideo. Między miastami funkcjonuje regularna komunikacja wodna. Imponujące są wielkie, kosmiczne wodoloty. Płynąłem takim bodaj w 2006r. Ciekawy brunatny kolor rzeki nadaje organiczny osad, który z głębi lądu pchają przed siebie rzeki Urugwaj […]
Wędkowanie przed budynkem terminalu lotniska.
Burnos Aires
Przejechaliśmy całe miasto w drodze do domestic airport i czekamy na lot do El Calafate.
Na pokładzie do Buenos.
We Frankfurcie.
Wyruszamy
Wyruszamy. Jestesmy na lotnisku Chopina. Lot do Frankfurtu, przesiadka 45 minut, czyli biegiem z terminala do następnego i lot do Buenos Lufthansą. Pewnie pojawimy się z powrotem na blogu w piatek pozno wieczorem Waszego czasu. Do usłyszenia !
Zwiastun kolejnych wpisów.
Am Ende der Welt. Eine Reise durch Feuerland und Patagonien by Klaus Bednarz Właśnie wpadła mi do rąk książeczka Klausa Bednarza (legenda niemieckiej telewizji, dzisiaj chyba w WDR) o kierunku, którym wkrótce będziemy podążać. Wygląda na to, że wszystko dobrze przygotowaliśmy i niczego z highlightów Bedanrza nie opuścimy.
8.01.2012 Delhi – Warszawa
Pierwotnie mieliśmy wracać przez Bombaj. Zdecydowaliśmy się na lot z Dehli ze względu na korzystniejszy układ godziny wylotu. Samolot wylatuje o 9.40 rano i w domu jesteśmy o 16.00. Oczywiscie dzień staje się dłuższy o parę godzin ze względu na różnicę w czasie w Polsce ” do tyłu” […]
Jodhpur
Nie Paryż, nie Casablanca – to Jodhpur
W Delhi pod nos wjechał nam taki napis. Odmienny od innych…może ma i rację.














































