Wpisy Autora

Nieznane's awatar

Mefromeurope !

mefromeurope.com
piotrkorek.natemat.pl

Butelczyna czerwonego.

Spacer pięknymi uliczkami frustrował nas coraz bardziej. Odkrywaliśmy fasady budynków, za którymi były tylko ruiny. Więcej nawet, znaleźliśmy piękny dom z wyremontowaną elewacją, aby tuż za nią zobaczyć skarpę i przepaść. Po prostu puste miejsce niezbyt dobrze komponowałoby się i stwierdzono, że tu przyda się ładna elewacja. Rodzaj […]

Sighnaghi – Miasto Zakochanych

Kondycja Gruzinów w dziedzinie zakochania nie wygląda dobrze. Jesteśmy w mieście, w którym mają szczególnie chętnie spotykać się zakochani i takie też napisy towarzyszyły nam od kilku dobrych kilometrów. Wszędzie jednak widzimy tylko grupki mężczyzn wykłócających się, by za chwilę kończyć gwałtowną dyskusję tubalnym śmiechem poklepując się po […]

W gościnie u gospodarzy

Zaczęło się niewinnie. Po występie młodych spadkobierców lokalnego folkloru, gospodyni zaprowadziła nas na kwaterę. Adalbertowi i mi przypadł apartament z dwoma osobnymi łóżkami. Jak się dowiedzieliśmy, wszystie meble zostały wyprodukowane przez rodzinę lub sąsiadów. Obowiązują specjalności – cieśla od stołów i krzeseł nie produkuje łóżek i szaf. O […]

Narodowy Park Borjomi

Podróż zaczynała przypominać przejazd przez Nową Zelandię. Powulkaniczne pejzaże, przeplatane malowniczymi i masowym wypasem bydła, coraz mocniej odpychały medialny obraz Gruzji zbudowany z wysokim gór, wysokiego prezydenta i wybornego wina. Już po kilku dniach można się przekonać, że trudno operować jakimikolwiek stereotypami. Naszym celem były okolice Borjomi, położone […]

..a siódmego dnia Pan Bóg stworzył Gruzję..

Ruszyliśmy jak zwykle poźnym świtem (około 10 rano). Powoli zostawialiśmy Tbilisi, aby cieszyć się widokiem tego pięknego miasta, które pięknie położone w dolinie powinno cieszyć oko. Do czasu jednak – gdyż w pewnym momencie ukazał nam się koszmar obrzydliwych bloków. „> Wspominam to tylko dlatego, aby przypomnieć, jak […]

Przydrożna galeria

Nie można było nie odwiedzić tej przydrożnej galerii – gruzińska piękność zalotnie kołysała się na wietrze. Mamy nadzieję, że nigdy nie spotkamy tej modelki. Adalbert przypuszcza, że to manifestacja artystycznej traumy zalkoholizowanego artysty. Na trzeźwo nikt by tak nie wydziergał…