Florida

Alarmstufe Rot.

Czy wylatywaliście do USA w czasie stanu najwyżej gotowości antyterrorystycznej? Jeśli tak, to wiecie, co to oznacza, jeśli nie, to Wasz reporter chętnie Wam opowie, jak wygląda odprawa na tzw kierunku USA. W Monachium, po przejściu zwykłej odprawy z Schengen do Non Schengen, Mefrom, który jeszcze kilka tygodni temu korzystał z tego połączenia, ze zdziwieniem spostrzegł, że na drodze do właściwego gate’u zbudowano tor przeszkód. Najpierw skrupulatne kolejne badanie paszportów, po 20 metrach ta sama procedura, ale już w wykonaniu urzędników amerykańskich. Kolejne 100 m to spacer w błogim przeświadczeniu, że jesteśmy poza wszelkim podejrzeniem, ale nie! Bagaż podręczny musi być poddany kolejnej kontroli a przy okazji i Mefrom w znanej wszystkim z amerykańskich lotnisk kabinie, którą Mefrom nazywa Hände hoch i na bosaka. Teraz to już wszystko, powiedział, ludzkość nie mogła przecież wynaleźć nic więcej. I tak też było, bo oprócz banalnego sprawdzenia boardingu Mefromy mogły już w radosnych pląsach wbiec na pokład samolotu, który prawie już odpalał silniki.

Mówiąc, że ludzkość niczego lepszego nie wymyśliła, taka refleksja oto przyszła do głowy Mefroma. Przecież zasada ograniczonego zaufania i badania paszportów w dwóch niezależnych punktach kontroli znana była mu i z granicy niemiecko-niemieckiej czy wyrywkowo w Chinach czy Wietnamie, gdzie ograniczano zaufanie nawet do swoich funkcjonariuszy, no bo cóż to za problem przepuścić kuzyna lub kumpla. Dwóch niezależnych kontroli już tak łatwo się nie przeskoczy.

Lot trwał ponad 11 godzin, ale Mefrom nigdy jeszcze nie spędził tylu godzin w samolocie w błogiej świadomości, że jest to lot, który wyłączywszy turbulencje i możliwe awarie techniczne, musi się szczęśliwie zakończyć. I tak też się stało. Dodajmy też, że zdeterminowanemu personelowi lotu nie udało się namówić Mefroma do odpłatnego dokonania upgradu do first class, ale negocjacje cenowe sprawiły, że Mefrom zaliczył zwiedzanie prawie pustej kabiny tej klasy…

2015/01/img_02271.jpg

2015/01/img_02281.jpg

Kategorie: Florida, Travel, USA

2 odpowiedzi »

  1. Zapraszam na lotnisko Babimost/Zielona Góra tam można doświadczyć podobnej kontroli na co dzień. Być może dlatego że startuje tylko jeden samolot dziennie, około 20 pasażerów. I jest dużo czasu na planowanie kontroli. Niestety na biznes klasę w Sprintair nie można liczyć.

Dodaj odpowiedź do Piotr Gajewski Anuluj pisanie odpowiedzi