Spędzamy czas w rodzinnej posiadłości Degenfeldów. Bardzo zacni ludzie, pozwalają nocować w pałacu i pić węgrzyna. Ich gościnność jest tak wielka, że postanowili przetłumaczyć cały folder o swojej posiadłości na polski. I byłoby pięknie, gdyby nie skorzystali z tłumacza google, bo teraz jest śmiesznie. A to też ważne w życiu. Na przykład : o sejfie hotelowym – wartości są wprowadzane za hotel. O check-out: Na zewnątrz mamy przyjemność przedstawić Państwu pokój do 12 godz. O klimatyzacji: podczas korzystania z klimatyzacji należy pozostawić w drzwiach pokoju otwartym.
Ale nic to w porównaniu z pięknym i śpiącym Tokajem, od którego jesteśmy oddaleni o 10 km. Kilka obrazków:
Uwagę przyciągają piękne drzwi i wrota..
Oczywiście nasi już tu byli i stworzyli nawet szlak tokajski, który przez Krosno i Kraków prowadził do wielkich dworów królewskich w Europie. Pierwszą centralę handlu zagranicznego stworzył nasz rodak i lojalni Węgrzy oddali mu cześć taką oto tablicą.
Teraz już z powrotem w posiadłościach. Zbliża się wieczór i pozostaje nam rozpocząć kolejne degustacje 🙂
A wina pochodzą z okolicznych upraw.
Kategorie: Travel, Węgry-Hungary



























































