Opuściliśmy winnicę grafa Degenfelda i żegnając uroczy Tokaji pojechaliśmy przez Budapeszt nad Balaton. Ale i tu zamieszkaliśmy w wiekowej posiadłości prowadzonej przez niejakiego Gabora posługującego się kilkoma językami. Oprócz Niemców z Monachium rozmawiających między sobą po rosyjsku, jesteśmy tu sam na sam z widokiem na Balaton. Śniadanka będziemy […]
Spędzamy czas w rodzinnej posiadłości Degenfeldów. Bardzo zacni ludzie, pozwalają nocować w pałacu i pić węgrzyna. Ich gościnność jest tak wielka, że postanowili przetłumaczyć cały folder o swojej posiadłości na polski. I byłoby pięknie, gdyby nie skorzystali z tłumacza google, bo teraz jest śmiesznie. A to też ważne […]
Przekroczyliśmy granicę słowacko- węgierską. Prawie na samej granicy zmyślni handlowcy postawili market Tesco i wydaje się, że nie bez sensu. A po kilkudziesięciu kilometrach dojechaliśmy do podiadłości barona Degenfeld. I to w środku krainy Tokaja. Wieczór zapowiada się wyśmienicie 🙂 A zatem do jutra – teraz rozpoczyna się […]
Niestety od Warszawy towarzyszy nam deszcz i polskie landszafty. Warto wyjechać poza większe aglomeracje, żeby zrozumieć, gdzie żyjemy. Bywa różnie, chwilami nawet tak … Czar polskich restauracji na szlaku 🙂 Coraz bardziej na południe …
Okazuje się, że jeśli z Warszawy ruszymy na Radom, Rzeszów i Koszyce – to po 600 km będziemy już w okolicach Tokaju. I to napawa nadzieją na najbliższe dni. Powrócimy do europejskich smaków wina. Już od jutra !