Wietnam

Rodowody

Przyglądam się starszej parze z Francji. Dotykają krzewy, głaszczą trawę. Tak to oni, łatwo można ich rozpoznać i nigdy ich nie fotografuję. Są w swojej utraconej ojczyźnie, otaczają ich kolory i zapachy z dzieciństwa. Namibia – Niemcy, Kenia – Brytyjczycy, Wietnam – Francuzi , Dolny Śląsk – Niemcy, Kazimierz – Żydzi – można tak długo wyliczać. Wszędzie spotykam smutnych ludzi wracających do przeszłości po własnych śladach. A walec toczy się dalej – Kaukaz, Afryka Środkowa, teraz Syria.

Kategorie: Wietnam

Dodaj komentarz