Nasze podwórko
Podwórko naszego hotelu staje się wieczorem klimatyczną częścią większego obrazu gastronomicznego spowitego oparami wina. Wyśmienitego wina.
Na takim podwòrku wszyscy znają się od pokoleń
Regina
„Regina, daj żyć. Weźmy taksówkę ! ” – wyrwało mi się po 3 godzinach marszu przez miasto. A dzień zaczął się tak pięknie … Świt. Późny świt. Około południa ( położyliśmy się o piątej rano) pukanie do drzwi obudziło śpiących podróżników. ” Restaurant kaput” – powiedział kelner – […]
Spacerkiem przez miasto.
Tbilisi – podobno między Europą a Azją.
Jest trzecia nad ranem. Samolot po ponad trzygodzinnym locie mocno uderzył o płytę lotniska i dalej kulał się podskakując na wyboistym pasie. Dopiero gdy pilot poinformował wszystkivh, że wylądowaliśmy, pasażerowie zgotowali mu owację i gdyby nie pasy bezpieczeństwa, pewnie byłaby na stojąco. Port lotniczy zbudowany ponad rok temu, […]














































