Miesiąc: Kwiecień 2012

Przydrożna galeria

Nie można było nie odwiedzić tej przydrożnej galerii – gruzińska piękność zalotnie kołysała się na wietrze. Mamy nadzieję, że nigdy nie spotkamy tej modelki. Adalbert przypuszcza, że to manifestacja artystycznej traumy zalkoholizowanego artysty. Na trzeźwo nikt by tak nie wydziergał…

Kierunek – granica z Rosją.

Budząc się rano w Tbilisi nie wiedzielismy jeszcze, że wieczór spędzimy przy kilku litrach wina i czaczy, wchłoniętych przez nasze organizmy kilka kilometrów od rosyjskiej granicy. Poranek był piękny, nasz pan Marcin przyjechał punktualnie i ruszyliśmy przez ciche o tej porze stare miasto. Mitsubishi van lekko kołysało się […]

Regina

„Regina, daj żyć. Weźmy taksówkę ! ” – wyrwało mi się po 3 godzinach marszu przez miasto. A dzień zaczął się tak pięknie … Świt. Późny świt. Około południa ( położyliśmy się o piątej rano) pukanie do drzwi obudziło śpiących podróżników. ” Restaurant kaput” – powiedział kelner – […]

Tbilisi – podobno między Europą a Azją.

Jest trzecia nad ranem. Samolot po ponad trzygodzinnym locie mocno uderzył o płytę lotniska i dalej kulał się podskakując na wyboistym pasie. Dopiero gdy pilot poinformował wszystkivh, że wylądowaliśmy, pasażerowie zgotowali mu owację i gdyby nie pasy bezpieczeństwa, pewnie byłaby na stojąco. Port lotniczy zbudowany ponad rok temu, […]