India Travel

Fort Ramathra – po południu

Popołudnie minęło nam leniwie. Zjedliśmy lunch, jak zawsze prawie siedmiodaniowy i powędrowaliśmy nad jeziorko. Łódki już czekały i spędziliśmy miłe popołudnie nad wodą. Największą radością ( moją) było, że nie musiałem wiosłować. Nasz wioślarz dawał sobie z naszą czwórką świetnie radę. Marianna coś wspomniała, że raczej siła jego woli nami kieruje niż siła jego mięśni, ale przecież płynęliśmy w dobrym tempie. To tylko świadczy, jak silną wolę miał nasz wioślarz…

Jutro ruszamy na łowy. Będziemy szukać tygrysów w dżungli, spędzając Sylwestra w łowieckim campie. Wszyscy nam tu powtarzają, zebysmy nie spodziewali się zobaczyć tygrysa, ale tak samo nam opowiadano w Afryce o lampartach. I co? Wszystko się udało. Nie tracimy i teraz nadziei.

Kategorie: India Travel

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s