Gdy nikt nie kojarzy nazwy Polska Być Polakiem w kraju, w którym nikt nie zna Polski, to trochę jak być bohaterem drugoplanowym we własnej historii. W wielu krajach Afryki słowo „Poland” często brzmi jak nazwa mało znanej planety, gdzieś między Marsem a jakimś zapomnianym księżycem. Na lotnisku, w taksówce, przy hotelowej recepcji powtarza się więc…

Od naszego ostatniego miejsca nie jest to baardzo daleko, ale zważywszy na różną jakość dróg od takich jak ta do takich jak ta … długość podróży jest raczej mało przewidywalna. Zjechaliśmy z trasy kilka razy, żeby zobaczyć przydrożne miasteczka. Jedno z nich, Tulbagh, jest miejscem, do którego chciałoby się wrócić. Kontekst historyczny jest taki. Mniej…

Kilka dni nad oceanem dobiegły końca. Ruszyliśmy w drogę naszym (na razie) niezawodnym fordzikiem, w głąb lądu. Na północ. Tylko dwieście kilometrów a twarda i odporna na wietrzne porywy oceanu przyroda , zamieniła się na leniwą i rajską. Palmy, o wiele intensywniejsza zieleń a przede wszystkim tysiące (miliony?) hektarów zboża i winnic. Zboże już zebrane,…

Joanita podjechała nowiutkim Land Roverem z zawołaniem, ze uwielbia V8. Owszem V8 jest fajne na autostradzie, ale niskie dudnienie silnika skutecznie trzyma na bezpieczną odległość nawet mrówki, o większych zwierzątkach nie wspomnę. No nic to, gdyż celem było zebranie przypraw na kolację. A gdy okazało się, ze Joanita zrobiła niedawno Masters z biologii wiedziałem, ze…

Po śniadaniu wsiadamy do busika i wio do jaskiń. O dziwo, jedziemy do jaskiń, w których z niejakim Woytosem w 2013 popijaliśmy merlota chroniąc się przed porywistym wiatrem. A tu okazuje się, że to historyczne jaskinie, ze śladami cywilizacji sprzed 90 tys lat. No cóż, gdybyśmy byli wiedzieli, merlot pewnie smakowałaby nam tylko jeszcze lepiej…

Już ostatnio miałem takie wrażenie, ale tym razem jestem przekonany , że Lufthansa w ramach badania Big Data dopasowuje obsługę pokładową do peselu pasażerów. Nie inaczej było tym razem. Rozsiedliśmy się w fotelikach, odpaliliśmy przegląd filmów, bo prawie 12 godzin lotu przed nami, a tu proszę, wdzięczna staruszka z gracją roznosi szampana i wodę. Mówiąc…

Zaczęło być zimno w Polsce, no to moze na chwilę do Afryki? Pociągiem z Pretorii do Kapsztadu, a potem w środku luzu a la Western Cape …

No dobrze, odpuśćmy już dzielnemu kapitanowi, na imię miał Dirk i będziemy kłamczuszka długo pamiętać. Teraz inna refleksja. Wizyty w USA wytrenowały Mefroma w specyficznej dyscyplinie sportu – sprint do oficera Emigration. Zajmując zwykle miejsca w okolicach 20 rzędu, trzeba wyprzedzić około 140 osób, no ale tym razem było bliżej, bo start zaczynał się z…

Ruszamy ! Najbliższe tygodnie Mefrom spędzi w samochodzie, między San Francisco, Las Vegas i LA. Wszystkie zwidy i spostrzeżenia jak zwykle live 🙂 A tak nawiasem mówiąc, to kapitan minął się z prawdą. W dwóch językach obiecał, że do SF dolecimy w 11 godz i 8 minut, a okazało się, że spoźnił się 2 minuty.…

W Singapurze Europa reprezentowana jest przez kapitał, port, operacje finansowe i szał konsumpcji oraz urzędowy … angielski. Są jednak miejsca, gdzie buddyzm, islam i hinduizm – religie z tego regionu naszego globu, znajdują swoje miejsce i wyznawców. Chwila zadumy, obserwowanie przechodniów, którzy zatrzymując się pred złotym posągiem Buddy okazują mu szacunek. A jednocześnie okazują szacunek…

Wyjące syreny i jeszcze głośniejsze niż zwykle śpiewy ptaków nadawane z ulicznych głośników przypomniały przechodniom na Orchards Blvd, że dzisiaj właśnie mija 50 lat, gdy Singapur wydalony został z Unii Malezyjskiej. Wtedy była to raczej dobrze rozbudowana wioska z niezłymi fortyfikacjami broniącymi Singapur od strony morskiej. Nie pomogły w czasie II Wojny Swiatowej, gdyż Brytyjczycy…