South America

Zwiedzanie Cartageny: Forteca i Tajemnice Kolonialnej Historii

img_5055-1

Karaibskie klimaty, kolonialne mury i rajskie wyspy – Cartagena i okolice

10 stycznia 2025 – Cartagena: Miasto kolorów i pirackich historii

Po porannym locie z Bogoty dotarliśmy do Cartageny – perły kolumbijskiego wybrzeża Karaibów. Już sam przejazd z lotniska do hotelu 3 Banderas był zapowiedzią tego, co nas czeka: kolorowe fasady, tropikalna roślinność i kolonialny klimat. Nasz hotel mieści się w samym sercu miasta, niedaleko od starego miasta wpisanego na listę UNESCO. Wieczorem wspięliśmy się na dach hotelu, by z tarasu podziwiać zachód słońca nad morzem – dokładnie tak, jak wyobrażaliśmy sobie Karaiby. Cartagena była niegdyś jednym z najważniejszych portów hiszpańskiego imperium kolonialnego. To tutaj ładowano złoto zrabowane w Ameryce Południowej, zanim popłynęło do Europy. Nic dziwnego, że miasto było ulubionym celem piratów!


11 stycznia 2025 – Zwiedzanie Cartageny: klasztor La Popa i twierdza San Felipe

Rano czekała na nas półdniowa wycieczka z przewodnikiem po najważniejszych zabytkach Cartageny. Zaczęliśmy od klasztoru La Popa, położonego na najwyższym wzgórzu w mieście (ok. 140 m n.p.m.). Widok z góry? Spektakularny. Następnie udaliśmy się do imponującej fortecy San Felipe de Barajas – największego militarnego obiektu Hiszpanów w Nowym Świecie. Labirynt tuneli, mury z koralowca i strategiczne położenie przypominają o ciągłym zagrożeniu ze strony korsarzy. Hiszpanie zatrudnili lokalnych robotników i afrykańskich niewolników do budowy fortecy. Aby utrzymać ich motywację, codziennie serwowano im darmowe rum! Niby ryzykowne, ale działało – forteca stoi do dziś.


12 stycznia 2025 – Islas del Rosario: raj w kolorach piachu ze starej żwirowni.

Tego dnia wyruszyliśmy wcześnie rano do portu „Muelle de la Bodeguita”, skąd szybka łódź zabrała nas na wyspę San Pedro de Majagua, jedną z podobno, malowniczych Islas del Rosario. Po przybyciu na miejsce przywitały nas stare palmy, czarny piach i krystalicznie czysta woda. Jeśli można sobie wyobrazic dzień stracony, to właśnie to. Jeśli nie chcecie stracić dnia , omijajcie Islas del Rosario. Brakowałao jeszcze kominów fabrycznych


13 stycznia 2025 – Lot do Medellín: Miasto, które przeszło transformację

Opuszczamy Karaiby i lecimy do Medellín – miasta, które przeszło spektakularną przemianę z najbardziej niebezpiecznego miasta świata do innowacyjnej metropolii. Zamieszkaliśmy w butikowym hotelu 574 – przytulnym, nowoczesnym i klimatyzowanym. Wieczorem spacerujemy po okolicy i czujemy, że to zupełnie inna Kolumbia – zielona, górzysta, z nieco europejskim klimatem.

Anegdota: Medellín jako pierwsze miasto w Kolumbii wprowadziło system kolejki linowej jako część komunikacji miejskiej. Miało to na celu połączenie ubogich dzielnic położonych na zboczach gór z centrum miasta – dziś to także atrakcja turystyczna z bajecznymi widokami.


Ciąg dalszy naszej kolumbijskiej przygody już wkrótce – z Medellín ruszamy dalej na południe!

Kategorie: South America, Travel

Dodaj komentarz