Obraz słonecznej Florydy rozpływał się wraz z każdą kolejną kroplą deszczu rozbijającą się na głowie Mefroma. ” Sorry, taki mamy klimat” – uśmiechnęła się urocza recepcjonistka w Ponte Vedra. Na szczęście ten dzień nie był przeznaczony na leniuchowanie na plaży, a na różne sprawy administracyjne, lecz ….niesmak pozostał. Tyle godzin lotu i deszcz jak w Warszawie. Mefrom, z natury optymista, uznał że to jednak inny deszcz, bo i gęstszy i cieplejszy, w związku z tym, w rozumieniu Mefroma deszcz stał się tropikalną ulewą i będzie to o wiele atrakcyjniejszy temat do opowieści, niż narracja o ciepławym, normalnym deszczu.
Na szczęście zadziałał plan B, czyli wygospodarowanie czasu na spisanie kilku obserwacji, dla wielu z Was, światowców, być może oczywistych, ale dla Mefroma już nie…
Starsi ludzie po 75 roku życia nie są marginesem życia społecznego. Ludzi w baardzo dojrzałym wieku, widać wszędzie – od bileterki w teatrze i pani wpuszczającej do samolotu, do kierowców limuzyn, czy też szefa sali restauracyjnej w dzisiajeszym hotelu Mefroma. Istotnym elementem tejże obserwacji jest szacunek okazywany starszym osobow w pracy przez młodsze pokolenia i chęć uczenia się od nich. Mefrom nie wnika, czy muszą czy też chcą pracować, widzi i opisuje.
Nauczyciele. W szkole, którą dzisiaj zwiedzał, nauczyciel jest nauczycielem, a nie kumplem do poklepywania po plecach. Szacunek, posłuszeństwo i dyscyplina wzbogacona o dyskusję i szukanie wspólnych mianowników – i tak oto jesteśmy w jednej z najlepszych ogólniaków w okolicy.
Last but not least – ludzie się do siebie uśmiechają, są życzliwi. I nawet, jeśli nie idzie za tym jakieś głębsze przesłanie, a życie i tutaj jest trudne i wymagające, to z uśmiechem zawsze jest łatwiej.
A w związku z tym, że deszcz nie ustał i nawet nabrał nowej mocy, Mefrom uporządkował zdjęcia z ostatnich dni…zaczynając od charyzmatycznej przewodniczce po NYC.





























































Powiedziałeś/napisaleś coś, co dla mnie-nauczyciela jest świętością odkąd jestem tym kim jestem,czyli belfrem.Nauczyciel nie jest od „poklepywania po plecach” Dyskusja i wpólny mianownik – to jest to co ja preferuję w swojej pracy:) Kocham to i nic na to nie poradzę;)))