Czechy

Zanim się rozpędziliśmy , dojechaliśmy do Pragi.

Mefrom od lat bez powodzenia walczy z wieloma językowymi fobiami swoich współobywateli. Na przykład w Warszawie, mówiąc, że jedzie się do Pragi, koniecznie trzeba dodać, że do Pragi Czeskiej – tylko w tej kolejności. A czy nie wystarczy dystynkcja przyimkowa ( Mefrom czasem tak ma, że walnie dziwnym słowem, sorry), odróżniająca Pragę po drugiej stronie Wisły i Pragę nad Wełtawą? Przyimki, jeden przez drugiego krzyczą do nas – na Pragę i do Pragi – wystarczy je odpowiednio zastosować i już. I tak sobie Mefrom z Mefromkami zasuwali przez kręte serpentyny pod Jakuszycami, aby, nie wiedzieć kiedy, zobaczyli tablicę Praha. Klucząc wąskimi uliczkami

20140729-225826-82706671.jpg

po jakimś czasie dotarli do swojej rezydencji….

20140729-230041-82841456.jpg

20140729-230040-82840674.jpg

Trzeba szczerze powiedzieć, że miejsce , w które Mefrom zdecydował się zainwestować swoje zaufanie, jest przepięknie wyremontowaną kamienicą w kompleksie klasztoru Sw. Agnieszki, kilka kroków plątaniny staromiejskich uliczek i placów zaludnionych tysiącami turystów

20140729-230643-83203395.jpg

20140729-230644-83204115.jpg

20140729-230642-83202575.jpg

20140729-230644-83204851.jpg

ale widok z okna napawał spokojem i ciszą…

20140729-230824-83304687.jpg

20140729-230825-83305749.jpg

Dodaj komentarz