Opuściliśmy winnicę grafa Degenfelda i żegnając uroczy Tokaji pojechaliśmy przez Budapeszt nad Balaton. Ale i tu zamieszkaliśmy w wiekowej posiadłości prowadzonej przez niejakiego Gabora posługującego się kilkoma językami. Oprócz Niemców z Monachium rozmawiających między sobą po rosyjsku, jesteśmy tu sam na sam z widokiem na Balaton.
Śniadanka będziemy spożywać na dziedzińcu, wszystko wygląda dość malowniczo. Odkryłem też piwniczkę z węgrzynami.
Posiadłość, w której się znajdujemy, została zbudowana na przełomie XVIII/XIXw jako letnia rezydencja jednej z rodzin szlacheckich. Budynek zaprojektowany na planie litery U na zboczu góry Tamas, położony jest 800 m od jeziora Balaton. Niezwykle mili, dzisiejsi, właściciele prowadzą tutaj stylowy hotel z piwniczką węgrzynów, a z naszych okien rozpościera się panorama sięgająca szmaragdowego Balatonu.
A rano wyprawa na drugą stronę jeziorka …
Kategorie: Travel






























































