Travel

I znowu pożegnanie z Afryką.

Jeśli chcecie spędzić czas daleko od zegarków ministra czy rekonstrukcji rządu, to zawsze rekomenduję Afrykę Południową. W zasadzie nie powinienem, gdyż jest to nadal kraj żyjący w szczękach stereotypów pojmowania tutejszej rzeczywistości przez Europejczyków. A im mniej turystów, tym lepiej dla mnie. Piękne przestrzenie, samotne wędrówki i spotkania przy ognisku wieczorem. Bezpiecznie. Czasem przypominają mi się obozy wędrowne w Bieszczadach w 70-tych latach. Podobna atmosfera. Jeśli ktoś lubi miasta, proszę bardzo – piękny Durban, Kapsztad, mniej piękny, lecz bogaty Johannesburg. Dwa oceany, wspaniałe góry, o zwierzętach nie wspomnę. A to wszystko 10 godz lotu i ta sama strefa czasowa, z tym, że zmierzch w listopadzie zapada po 19.00 godz….Warto tu się wyrwać nawet na tydzień, jesli jesteście zabiegani. Ostatnie dni to jeszcze raz Stellenbosch i winnice i wypady motorówką podglądać wieloryby. Mieszkamy w winnicy, ciepło, słońce, wino – i już jutro do domu, aby wkrótce znów tutaj powrócić.

20131120-222109.jpg

20131120-222119.jpg

20131120-222134.jpg

20131120-222148.jpg

20131120-222203.jpg

Kategorie: Travel

Dodaj komentarz