South Africa

Nowa wyprawa wkrótce

Wygląda na to, że uda mi się wyrwać z Europy. Zacznę od sklepiku w Capetown, który stał się cichym bohaterem  „Searching For Sugar Man”. (kto nie zna, niech natychmiast nadrabia zaległości, ostatecznie można zadowolić się płytą…) A potem cztery koła i na pólnocny-zachód w kierunku Namibii. Koziorożca nie będę przekraczać, bo w Namimb może już być nieco ciepło, a chciałbym spędzić czas przyjemnie, powiedziałbym „lajtowo”. Na razie w trakcie załatwiania zgód na wejścia do parków, wejścia, bo z Adalbertem chcemy przemaszerować nieco Afryki. Tak..lajtowo 🙂 Wjechać każdy może, ale słowo wmaszerować wywołuje lawinę formalności, w szczególności, gdy nie mamy broni. Będziemy musieli mieć lokalnego rangera. Czyli dodatkowe koszty….No nic to, ważne, że w Afryce, nie było nas tam z trzy lata !

Kategorie: South Africa

Dodaj komentarz