Pierwotnie mieliśmy wracać przez Bombaj. Zdecydowaliśmy się na lot z Dehli ze względu na korzystniejszy układ godziny wylotu. Samolot wylatuje o 9.40 rano i w domu jesteśmy o 16.00. Oczywiscie dzień staje się dłuższy o parę godzin ze względu na różnicę w czasie w Polsce ” do tyłu” […]
Nie Paryż, nie Casablanca – to Jodhpur
W Delhi pod nos wjechał nam taki napis. Odmienny od innych…może ma i rację.
Sypialnia maharadży w forcie Mehrangarh
Zapasy lokalnych Budenbroków
I jeszcze kolejny poranny widoczek z naszego tarasu
Fort widać z każdego punktu miasta.
Wjeżdżając do Jodhpur mijamy wrak zestrzelonego pakistańskiego samolotu myśliwskiego. Myślę, że gospodarze miasta mieli problem, jak wystawić na publiczny widok takie cudo. Z jednej strony nie mogą stawiać mu cokołu, z drugiej zaś bardzo kusi możliwość pokazania wrogiego cacka zestrzelonego przez indyjskie siły powietrzne. No cóż, poszli na kompromis […]
Nie chcę pisać o koncernie Tata, bo nic tu się bez Tata nie dzieje. Produkują nawet zastawę stołową, nie wspominając o autach, TV i komórkach …
Fort podobny do zamku w Malborku lecz znacznie wyżej położony i zdecydowanie góruje nad miastem.
Z fortu widok na starą część miasta – tym razem pomalowaną na niebiesko
W cieniu fortu życie w Jodhpur toczy się swoim rytmem
Wejście do starej części Jodhpur
Widok z tarasu naszego hoteliku
W 1455 Gutenberg w Europie drukuje Biblię, a 4 lata później w Indiach kończy się budowa tego fortu.
Jodhpur – imponująca twierdza
Nasz teleskopowy – lokalny ornitolog.