Mefrom od lat bez powodzenia walczy z wieloma językowymi fobiami swoich współobywateli. Na przykład w Warszawie, mówiąc, że jedzie się do Pragi, koniecznie trzeba dodać, że do Pragi Czeskiej – tylko w tej kolejności. A czy nie wystarczy dystynkcja przyimkowa ( Mefrom czasem tak ma, że walnie dziwnym słowem, sorry), odróżniająca Pragę po drugiej stronie…
Mefrom, od kiedy pamiętał, a pamięta coraz więcej, zastanawiał się nad fenomenem Dolnego Śląska. Postanowienia z Jałty, dobite butem w Poczdamie, doprowadziły do wielkiej operacji logistycznej. Niemcy, historyczni dobrze gospodarze tych miast i wsi zniknęli w ciągu kilkunastu miesięcy, a na ich miejsce sprowadzono podobnie nieszczęśliwych i wygnanych z własnych domów Polaków z kresów wschodnich.…

Mefromkowi udało się namówić rodzinkę do odwiedzin Karpacza. Byli tam kilka lat temu na wieczorze country z Korneliuszem Pacudą, ale kilka lat w kalendarzu nastolatków, oznacza zmianę pokoleniową. Krótko mówiąc, dzieciaki nic nie pamiętały. Ukrytym celem Mefroma było wejście na Śnieżkę. I prawie by się udało, gdyby nie zbitka nieoczekiwanych zdarzeń. Do Karpacza doturlali się…