Gdy nikt nie kojarzy nazwy Polska Być Polakiem w kraju, w którym nikt nie zna Polski, to trochę jak być bohaterem drugoplanowym we własnej historii. W wielu krajach Afryki słowo „Poland” często brzmi jak nazwa mało znanej planety, gdzieś między Marsem a jakimś zapomnianym księżycem. Na lotnisku, w taksówce, przy hotelowej recepcji powtarza się więc…

Słowackie Tatry Wysokie były tylko przystankiem w Drang nach Osten. Mefromowie zdecydowali, że ostanie dni wakacji spędzą w Bieszczadach. Nie zdawali sobie tylko sprawy, że każdy kilometr zbliżający ich do celu, będzie wywoływał spore emocje Mefroma. Co chwilę wydawał z siebie, coraz bardziej niekontrolowane okrzyki, a spontaniczne machnięcia rękami miały pokazywać Połoniny, którymi wędrował we…
Mefrom od lat bez powodzenia walczy z wieloma językowymi fobiami swoich współobywateli. Na przykład w Warszawie, mówiąc, że jedzie się do Pragi, koniecznie trzeba dodać, że do Pragi Czeskiej – tylko w tej kolejności. A czy nie wystarczy dystynkcja przyimkowa ( Mefrom czasem tak ma, że walnie dziwnym słowem, sorry), odróżniająca Pragę po drugiej stronie…
Mefrom, od kiedy pamiętał, a pamięta coraz więcej, zastanawiał się nad fenomenem Dolnego Śląska. Postanowienia z Jałty, dobite butem w Poczdamie, doprowadziły do wielkiej operacji logistycznej. Niemcy, historyczni dobrze gospodarze tych miast i wsi zniknęli w ciągu kilkunastu miesięcy, a na ich miejsce sprowadzono podobnie nieszczęśliwych i wygnanych z własnych domów Polaków z kresów wschodnich.…

Mefromkowi udało się namówić rodzinkę do odwiedzin Karpacza. Byli tam kilka lat temu na wieczorze country z Korneliuszem Pacudą, ale kilka lat w kalendarzu nastolatków, oznacza zmianę pokoleniową. Krótko mówiąc, dzieciaki nic nie pamiętały. Ukrytym celem Mefroma było wejście na Śnieżkę. I prawie by się udało, gdyby nie zbitka nieoczekiwanych zdarzeń. Do Karpacza doturlali się…
Mefromek podążał swoim kolejnym autkiem w kierunku czeskiej granicy Autostradą Wolności. Bardzo mu się ta nazwa podoba i uważa ją za wielce stosowną. Bardziej lotni z naszych czytelników, bo pewnie tylko tacy trafiają na naszą stronę, zadadzą sobie pytanie, co autostrada w kierunku na Berlin ma wspólnego z granicą polsko-czeską. W zasadzie niewiele, ale można…
Mefrom wpisując czerwoną czcionką tekst asystenta nieobecności w swojej korporacyjnej elektronicznej poczcie (Dear Sender, nie ma mnie w biurze i co mi zrobisz?), był przekonany, że czeka go kilkanaście wspaniałych dni odpoczynku. Dodajmy, że przygotowanych perfekcyjnie, ze szczególną dbałością o takie szczegóły, jak upchnięcie do każdego bagażu latarki, scyzoryka czy książki. Książki podzielił na trzy…